Awantura o rów radnego Zajsta Drukuj
Napisany przez Administrator, z 13-09-2017 17:23

 Szok, skandal, niedowierzanie! Radny Witold Zajst chce bez przetargu kupić gminną ziemię! A dokładniej jego żona! - taka wieść gruchnęła ostatnio w gminie, podsycana przez niektóre media i radnego Radosława Wójtowicza. Postanowiliśmy to sprawdzić i okazało się, że to nie żadna działka budowlana, ani nawet rolna, ale po prostu… rów melioracyjny przy dwóch bokach działki, na której znajduje się dom Zajsta. Radny od lat domagał się pielęgnacji rowu, ale gmina nie reagowała. Postanowił go kupić, samodzielnie doprowadzić do ładu i wtedy… rozkręciła się afera.
- Jako osoba publiczna i “wyróżniona” na okładce jakiegoś tygodnika, chciałbym wyjaśnić mieszkańcom o co chodzi z tym Zajstem i działką. Wzdłuż posesji znajduje się rów melioracyjny, który zbiera wodę deszczową z pobliskiej drogi, łąki i dalej łączy się z innym, większym, odprowadzając wodę. Rów ten istnieje od lat 40. ubiegłego wieku, wg starych map. Od czasu kiedy stał się własnością gminy, konserwacja nie przebiegała należycie. Nie chcąc kilka razy w roku być zalewanym z powodu niedrożności rowu, prywatnie na własny koszt czyściliśmy i czyścimy go, wyręczając właściciela, czyli gminę. Obecnie postanowiliśmy odkupić od gminy rów, aby inwestować własne środki, pracę i czas w swój kawałek ziemi, na zasadzie - mój rów to o niego dbam - opowiada Zajst.

Grunt z rowem ma szerokość 4 metrów, a sam rów ok. 1 m. Zajst zaproponował, że kupi tę ziemię. Poprosił o opcję bez przetargu zakładając, że nikt nabyciem rowu melioracyjnego nie będzie zainteresowany. Wtedy rozpętała się “afera”.

- Zadziwiające jest jak redaktorzy jakiegoś tygodnika sugerują, iż radny kupuje niewiadomych rozmiarów działkę od gminy bez przetargu. Oczywiście, że bez przetargu, ponieważ trudno jest ogłosić przetarg na rów melioracyjny, czy grunt o szerokości 4 m. Prawo przewiduje formę bezprzetargową na tzw. polepszenie warunków zagospodarowania, na zasadzie i tak tam nic nie można zrobić czy wybudować, ponieważ jest to za mała powierzchnia - wyjaśnia. - Chyba, że ktoś podsunie pomysł co można wybudować na rowie melioracyjnym? Może tor saneczkowy w zimie? A może są tam jakieś ukryte złoża ropy naftowej lub gazu i Zajst chce się wzbogacić? Totalna bzdura i absurd!

Jego zdaniem przetarg jest złym rozwiązaniem, bo procedura może potrwać kilka miesięcy, przedłużając i nie wnosząc nic poza odwlekaniem tematu.

- Nie jestem pierwszy i ostatni, który korzysta z takiej możliwości, ponieważ są to małe powierzchnie. Zresztą, nie wiadomo czy do zakupu dojdzie - komentuje. - Zastanawiam się czy ten tygodnik nie ma już o czym pisać? Czy to aż takie ważne wydarzenie, że Zajst kupuje rów? A może “podpaleni” aferą, nie sprawdzili dogłębnie tematu? Wcześniej inni radni korzystali już z takiej możliwości i nikt nie robił takiego larum. Zastanawiam się komu znowu zależy na postawieniu mnie w złym świetle? Pamiętam, że są osoby, które próbowały mnie już w “coś” wrobić, pisały donosy, straszyły prokuratorem, ale w końcu same się ośmieszyły i dalej się kompromitują. Stawiają sobie za cel niszczenie innych poprzez sianie zamętu i manipulacje, zamiast wziąć się do roboty.

Jego zdaniem warty uwagi jest tu fakt, że ktoś “wynosi” niejawne informacje z urzędu, czyli takie, których nie można rozpowszechniać pod groźbą kary (np. dane osobowe).

- Na pewno robi to osoba, czy osoby, które mają dostęp do takich danych, np. radny. W związku z tym, zwrócę się do przewodniczącego Komisji Rewizyjnej Radosława Wójtowicza o zajęcie się tematem ujawniania i wynoszenia informacji niejawnych z urzędu, być może również przez radnych? A może pan Wójtowicz ma już kogoś i wie kto to robi? Te sprawy dotyczą każdego z nas! - komentuje Zajst.

Specjaliści pukają się w głowę słysząc, że rozpętała się taka afera ws. nabycia rowu melioracyjnego.

- Zakup takiej działki jest zgodny z prawem. To normalne w procedurze polepszenia warunków zagospodarowania, a przedstawianie tej sprawy inaczej wygląda mi na złośliwość - mówi Mirosław Klasa, architekt z Koczały. - Nawet gdyby w tym miejscu ktoś chciał myśleć o budowie małej architektury to byłoby ciężko, bo rów służy do odwadniania, a nie do zabudowy.

Będziemy z uwagą śledzić ten temat, a dla naszych Czytelników mamy zadanie. Czekamy na propozycje zagospodarowania rowu przy posesji Witolda Zajsta! Jest on widoczny na zdjęciu. Może znajdzie się osoba z pomysłem na uświetnienie tego miejsca? Czekamy na Wasze propozycje pod adresem mateusz.wesierski@miastecka.pl. Najlepszą nagrodzimy atrakcyjnym upominkiem.


Zacytuj ten artykuł na swojej stronie Drukuj Wyślij email

Komentarze użytkowników (1)
Wystawiony przez WC kwadrat, z 19-09-2017 00:23,
1. Sami Swoi
Typowe dla Polaka. Żal dupę ściska, że ktoś może mieć więcej od niego i nie ważne, że chodzi o nic nie znaczący kawałek ziemii.
 
» Poinformuj administratora o tym komentarzu
» Odpowiedz na komentarz...

Dodaj swój komentarz



mXcomment 1.0.4 © 2007-2017 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
 
Zamknij okno