Drogo jak w... szpitalu. 3000 zł za dobę! Drukuj
Napisany przez Administrator, z 22-02-2017 11:36

 Pochodząca z Dretynia, a mieszkająca w angielskim Leeds, modelka Monika Janneh-Adamik nie jest zadowolona z tego, co ją spotkało w miasteckim szpitalu. Udała się tam z chorym dzieckiem, zapłaciła dwa razy po 75 zł, a miała zapłacić jeszcze ok. 3000 zł za hospitalizację, więc… wróciła z dzieckiem do domu. Wszystko z powodu braku potwierdzenia ubezpieczenia. Adamik twierdzi, że szpital niesłusznie pobrał podwójną opłatę.
- Nie chodzi o sam fakt zapłaty, bo jak trzeba to trzeba, ale chyba powinno być tak, że jedna wizyta to jedna opłata? - mówi Zdzisław Adamik, ojciec pani Moniki.



Młoda matka do szpitala udała się w poniedziałek 13 lutego. Jej syn Omar miał objawy zatrucia pokarmowego. Mogło dojść do odwodnienia.

- Trafiłam najpierw na izbę przyjęć, gdzie za konsultację z lekarzem zapłaciłam 75 zł. Rozumiem to, bo mieszkam w Anglii i zapomniałam wziąć ze sobą kartę potwierdzającą ubezpieczenie, ale nie o to chodzi. Z izby przyjęć skierowano mnie na oddział dziecięcy, gdzie znowu za poradę lekarską skasowano mnie 75 zł. Powiedziano też, że jeżeli chcę zostać z synem, to z wszystkimi wynikami, kroplówką itd. zapłacę ok. 3000 zł - opowiada Monika Janneh-Adamik.

Reportaż na ten temat w Gazecie Miasteckiej z 21.02.


Zacytuj ten artykuł na swojej stronie Drukuj Wyślij email

Komentarze użytkowników (8)
Wystawiony przez qwerty, z 26-02-2017 22:02,
1. qwerty
To teraz chciałbym zobaczyć was w takiej sytuacji, kiedy to jesteście za granicą na wakacjach (ta jasne, już bo) i nagle łapiecie choróbsko, przez które musicie udać się do szpitala w obcym kraju. Rachunek dostajecie w Ź i macie przesrane. I jestem ciekaw, ilu z was ubezpiecza się prywatnie i na jakich zasadach, jakie przywileje itd..  
Nie pozdrawiam.
 
» Poinformuj administratora o tym komentarzu
» Odpowiedz na komentarz...
» Zobacz wszystkie 2 odpowiedzi

Wystawiony przez Kapsel, z 24-02-2017 22:30,
2. dziwne
Chwila,chwila,mam rozumieć że ta Pani przyjechała z GB do PL na leczenie dziecka muzułmanina ? Coś się chyba komuś poprzestawiało w główce !?
 
» Poinformuj administratora o tym komentarzu
» Odpowiedz na komentarz...
» Zobacz wszystkie 1 odpowiedzi

Wystawiony przez Aj, z 23-02-2017 10:01,
3. Blad lekarza
Boze to nie chodzi o pieniadze tu chodzi tez oto ze jeden lekarz badal malego nic nie stwierdzil drugi I stwierdzil szmery w serduszku ciekawe czy po takiej konsultacji byscie zostawili swoje dzieco jak czytacie artykul to ze zrozumieniem
 
» Poinformuj administratora o tym komentarzu
» Odpowiedz na komentarz...
» Zobacz wszystkie 1 odpowiedzi

Wystawiony przez jan, z 22-02-2017 21:10,
4. Modelka z Angli
Modelka i nie ma 3000 tysiecy i jeszcze z angli liczy sie zdrowie dziecka a nie kassa.
 
» Poinformuj administratora o tym komentarzu
» Odpowiedz na komentarz...
» Zobacz wszystkie 1 odpowiedzi

Wystawiony przez Darmowa opieka medyczna, z 22-02-2017 19:38,
5. Darmowa opieka medyczna
Dzieci mają w pl darmowa opiekę medyczna nawet bez ubezpieczenia
 
» Poinformuj administratora o tym komentarzu
» Odpowiedz na komentarz...
» Zobacz wszystkie 1 odpowiedzi

Wystawiony przez Mateusz, z 22-02-2017 18:28,
6. O bardzo dobrze
Trzeba bylo wziąść ta karte. Albo zapłacić. Trzeba tam siedzieć i się leczyć A nie z pieniędzy podatników naszych. Taka światowa niech płaci. He
 
» Poinformuj administratora o tym komentarzu
» Odpowiedz na komentarz...
» Zobacz wszystkie 1 odpowiedzi

Wystawiony przez ijkl, z 22-02-2017 17:56,
7. niewiedza drogo kosztuje
Takie są procedury, że małe dziecko z izby przyjęć musi być skierowane na dodatkową konsulatcję na oddział pediatryczny, a każda porada koszuje. Gdyby ta pani korzystała z usług 2 mechaników samochodowych, to dziwiłaby się, że każdemu musiała zapłacić osobno? Poza tym, skoro jest ubezpieczona w Anglii, to może tam się ubiegać o zwrot poniesionych kosztów.
 
» Poinformuj administratora o tym komentarzu
» Odpowiedz na komentarz...

Wystawiony przez gal, z 22-02-2017 15:41,
8. Coś mi tu nie gra
Jak zapomniała karty, bierze fakturę na ubezpieczyciela i pokrywa to. Po drugie często wystarczy zadzwonić do ubezpieczyciela by dostać swój numer. Coś tu się nie zgadza.
 
» Poinformuj administratora o tym komentarzu
» Odpowiedz na komentarz...

Dodaj swój komentarz



mXcomment 1.0.4 © 2007-2018 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
 
Zamknij okno