Strona Główna arrow Aktualności arrow Inne spojrzenie na Miastko, czyli rozmowa z kandydatem Sławomirem Czomko
14 Listopada 2018
Środa
Imieniny obchodzą:
Agata, Aga, Damian,
Elżbieta, Emil,
Emiliusz, Jozafat,
Józef, Judyta,
Kosma, Laurenty,
Lewin, Serafin,
Ścibor, Ścibora,
Wszerad
Do końca roku zostało 48 dni.
OGŁOSZENIA DROBNE
14.11.2018 20:43
Karton ubranek 74-86
14.11.2018 19:51
Oferty pracy
14.11.2018 19:30
Boiler elektryczny 60 l,,GELMET'',używany stan bdb
14.11.2018 18:21
VW POLO 2000 rok
14.11.2018 17:50
Mieszkanie do wynajęcia w centrum Miastka

>> WSZYSTKIE OGŁOSZENIA
>> DODAJ OGŁOSZENIE

 Uwaga! Publikując w naszym portalu ogłoszenie drobne, zobaczysz je również we wtorkowej Gazecie Miasteckiej!

Menu główne
Strona Główna
Aktualności
Fotogaleria
Ogłoszenia Drobne
Reklama
Kontakt
Księga Gości
Linki
INFORMATOR GMINNY
Informator Miejski
Plan Miastka
Plan Gminy Miastko
Dyżury Aptek
Rozkład PKS
Rozkład PKP
Kamery On-Line
Inne spojrzenie na Miastko, czyli rozmowa z kandydatem Sławomirem Czomko PDF Drukuj Email
Napisany przez Administrator, z 19-10-2018 19:00

 Nasza rozmowa. Sławomir Czomko - przedsiębiorca, menedżer, obieżyświat, poliglota, kandydat na radnego, syn Edwarda. Jeśli wygra diety pobierać nie będzie
Wrócił pan do Miastka po latach. Jak długo pana w Miastku nie było?
Wyjechałem na studia, czyli można powiedzieć, że nie było mnie od 1994 roku. Po studiach zamieszkałem w Białogardzie. Później zaczął się okres tak zwanej normalnej pracy zawodowej. Wróciłem półtora roku temu. Jestem w pewnym sensie ewenementem wśród swojego pokolenia, wybierającego raczej kierunek odwrotny. Jednak cały ten okres byłem z Miastkiem związany, mieszkali tu moi rodzice, których odwiedzałem przynajmniej raz-dwa razy w miesiącu. Cały czas planowałem też powrót do Miastka, mimo propozycji związania się na stałe z innymi miastami, nawet wojewódzkimi, czy stolicami.

Co pan przez ten czas robił?
Przez jakiś czas pracowałem w Białogardzie jako nauczyciel języka niemieckiego, a później w firmach komercyjnych, gdzie zdobywałem doświadczenie zawodowe. Pomału wspinałem się po drabinie kariery zawodowej. Pracowałem w różnych firmach handlowych i produkcyjnych. Zacząłem zdobywać doświadczenie na rynkach międzynarodowych. 2 lata pracowałem na Ukrainie w przedstawicielstwie polskiej firmy, przez rok pomagałem firmie Irene w Czarnej Dąbrówce w jej walce o byt, gdzie udało się utrzymać, a nawet znacząco zwiększyć produkcję. Z przykrością przyjąłem wiadomość o jej zamknięciu 2 lata po moim odejściu, gdy zaproszono mnie do pracy w tej samej branży u innego producenta. Ostatnie 5 czy 6 lat to praca w Białymstoku, u jednego z największych polskich producentów samochodowych instalacji gazowych, gdzie odpowiadałem za cały rynek wschodnioeuropejski. Pracowałem też w Moskwie, jako dyrektor generalny oddziału tej firmy.

Wschodni rynek zna pan bardzo dobrze?
Znam go od podszewki. Zajmowałem się wprowadzaniem produktów na rynek i zarządzaniem w warunkach kryzysowych. Praca menedżerska nie jest mi obca.

Miastko też powinno postawić na wschodnioeuropejskie rynki?
Przede wszystkim na promocję i rozwój współpracy nie tylko ze wschodem. Uważam, że jest to duża szansa dla Miastka. Mamy w tej chwili 3 miasta partnerskie, a firmy miasteckie mają klientów, których sami mozolnie zdobywali. Niestety, nie zauważam specjalnego wsparcia czy też wyjścia do przedsiębiorców ze strony włodarzy. Powinni wspierać ich nie tylko na rynkach międzynarodowych, ale i na miejscowych. W naszym programie mamy rozwój współpracy międzynarodowej, skutkujący rozwojem gospodarczym Miastka.

W jakich działach gospodarki Miastko mogłyby przeprowadzić ekspansję gospodarczą?
Mamy w Miastku kilka takich firm. Jest u nas na przykład producent oprzyrządowania pszczelarskiego, okazuje się, że jeden z największych na świecie, a mało kto o tym wie. Mamy producenta stolarki drewnianej. Na ostatniej debacie jeden z kandydatów mówił, że chciałby aby w Miastku był taki producent jak Drutex w Bytowie, ale przecież 2 km od Miastka mamy producenta stolarki okiennej, któremu można by było okazać wsparcie poprzez promocję na zewnątrz.

W jaki sposób radny Sławomir Czomko mógłby pomóc?
W naszym programie jest stworzenie rady przedsiębiorców. Można tam omawiać wszelkie problemy na temat wsparcia dla lokalnego biznesu. Są też możliwości organizacji Dni Miastka poza Miastkiem. Takie, nazwijmy to „targi dla przedsiębiorców z naszej gminy”, miały odbyć się pod Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie. Byłaby to możliwość  prezentacji naszych lokalnych firm na zewnątrz, aby ludzie dowiedzieli się, co mamy do zaproponowania. To nie tylko możliwość promocji, ale także szansa na zdobycie nowych klientów. Była już propozycja zorganizowania takiej imprezy w Warszawie, za niewielkie pieniądze, ale władze z tego nie skorzystały.

To może dni Miastka na Placu Czerwonym w Moskwie?
Moskwa byłaby do takiego przedsięwzięcia zdecydowanie za droga, ale są inne miasta o podobnym potencjale. Niekoniecznie musi być to Rosja, ale może być też Ukraina czy Białoruś. Nie musimy też patrzeć tylko w stronę wschodu, bo nasze firmy równie dobrze radzą sobie na rynkach zachodnioeuropejskich. Promocję w takim stylu można prowadzić na wschodzie i na zachodzie.

A może firmy wschodnioeuropejskie nie byłyby w ogóle zainteresowane współpracą z Miastkiem?
Nie patrzę na to w kategorii Miastka, bo tu trzeba szerszego spojrzenia. Firmy to podmioty gospodarcze, które dają ludziom pracę, ale działają często na rynkach międzynarodowych. Nie sądzę aby ktoś w Rosji w Moskwie czy na Ukrainie zwracał uwagę na pochodzenie firmy. Ich interesuje konkretny produkt. Takie kojarzenie firm to mój “konik”, na którym zjadłem zęby i chciałbym wykorzystać moje doświadczenie w radzie miejskiej i wykorzystać do tego również dział promocji Miastka, który nie powinien bazować tylko na turystyce. Dziwię się, że w Centrum Informacji Turystycznej materiały promocyjne są tylko w języku polskim i niemieckim, a przecież językiem biznesu jest język angielski, a coraz częściej pojawiają się ludzie rosyjskojęzyczny w naszym regionie. Podchodzę do biznesu w taki sposób, że klient na dany produkt zawsze się znajdzie, ale trzeba umieć to odpowiednio sprzedać.

Wschód to współczesna Ziemia Obiecana?
Na wschodzie zawsze były pieniądze, ale się ich nie pokazywało. Ludzie trzymali je w przysłowiowej skarpecie, aby państwo nie zabrało. To też państwa o wysokim poziomie korupcji, więc lepiej swoich pieniędzy nie pokazywać, ale tak naprawdę pieniądze są tam dużo większe niż u nas. Przy odpowiedniej formie współpracy i podejściu można przyciągnąć te pieniądze do nas. Jeśli natomiast nie ma u nas siły roboczej, to dlaczego nasz biznesmen nie miałby pojechać do miejscowości na Ukrainie aby otworzyć tam filię swojego zakładu? Pamiętajmy, że są tam dużo niższe wynagrodzenia czy też koszty nieruchomości. Kraje te są bardzo otwarte na inwestowanie. Można myśleć nawet o tak dalekich krajach jak Kazachstan czy Uzbekistan, a zwłaszcza ten drugi kraj, gdzie koszty pracownika to około 200 $ miesięcznie. Firmy mające bardzo wysoki poziom prac manualnych mogą tam produkować elementy procesu technologicznego poprawiając swoją konkurencyjność na rynku.

Czyli pierwszy krok to nawiązanie współpracy ze wschodnioeuropejskim miastem?
Nie wiem czy pierwszy krok, ale na pewno ważny i jeszcze raz podkreślam, nie ograniczam się tylko do wschodu. Biorąc pod uwagę dzisiejsze układy polityczne na wschodzie zdecydowanie najlepsza byłaby Ukraina. Można by było też pomyśleć o Kazachstanie czy Uzbekistanie, ale koszty są dużo większe, bo te kraje położone są dalej.

Rynek wschodnioeuropejski zawsze kojarzył się z obawami związanymi z mafią, bandytyzmem i korupcją.
To były bardzo ciężkie lata 90. i 2000, ale teraz nie jest już tak niebezpiecznie. Jako człowiek, który spędził tam wiele, wiele lat, służę wsparciem aby móc to zorganizować tak, aby było bezpiecznie. Prowadzę firmę, która jest częścią Aktywatora Biznesu, który jest projektem kilku firm mającym na celu wsparcie biznesu. Aktywator Biznesu działa od półtora roku, a w tym czasie mieliśmy już misje gospodarcze w Kazachstanie i Uzbekistanie. Są tam możliwości inwestowania i sprowadzania towarów, a także eksportowania. Dużym problemem w Miastku jest brak pracowników, więc firmy mogłyby skorzystać poprzez uruchamianie części produkcji na tamtych rynkach. Koszty pracy są dużo mniejsze. Firmy miasteckie korzystają już z naszych usług, jako Aktywatora Biznesu. Jako radny chciałbym być takim wsparciem dla przedsiębiorców.

W swoim programie mocno podkreśla pan rolę Inkubatora Przedsiębiorczości w rozwoju gospodarczym naszej gminy. Na czym on polega?
Głównym punktem naszego programu wyborczego jest stworzenie Inkubatora Przedsiębiorczości, ze względu na jego rolę, jaką może odegrać w rozwoju gospodarczym naszej gminy. Chciałbym podkreślić, że nasz komitet jest jedynym, który pod hasłem rozwój gospodarczy podał konkretne rozwiązania jak inkubator, rozwój współpracy międzynarodowej, czy tereny pod inwestycje. Inni kandydaci dużo mówią o wsparciu przedsiębiorców, ale nie doszukałem się tam konkretów. Inkubator Przedsiębiorczości to projekt, który bardzo dobrze sprawdził się w sąsiednich gminach, takich jak Bytów czy Białogard. To forma wsparcia samorządu lokalnego dla lokalnych przedsiębiorców, którzy dopiero planują otworzyć działalność gospodarczą, albo mają ją otwartą, ale ich przedsiębiorstwa nie są jeszcze na tyle silne aby spokojnie sobie dawać radę na rynku. W czasie moich rozmów z mieszkańcami, jako jeden z czynników blokujących rozwój przedsiębiorczości, podawano m.in. wysokie czynsze za wynajem pomieszczeń, a w inkubatorze czynsze byłyby dużo mniejsze. Inkubator umożliwia rozpoczęcie rozwoju. Kolejna forma wsparcia to doradztwo w zakresie podatkowym, kadrowym, pisania programów i ofert w przetargach, wsparcie przy organizacji imprez promocyjnych, a także niskooprocentowane pożyczki na start działalności.

Gdzie inkubator mógłby być zlokalizowany?
Jest w Miastku kilka takich nieruchomości. To kwestia do przemyślenia. Na pewno nie jest to jakiś większy problem. Należy zaznaczyć, że inkubator przedsiębiorczości ma pomóc zacząć, ale później pozycja firmy się wzmacnia na tyle, że sama sobie może radzić na rynku. Oczywiście nie zamyka jej to drogi do korzystania z oferty inkubatora na warunkach odpowiednich do jej sytuacji ekonomicznej i rynkowej.

Czy gmina Miastko powinna pójść śladem Białego Boru, który obniżył do minimum podatki transportowe?
Też mieliśmy taki pomysł i chcemy go zrealizować. Jesteśmy przekonani, że Miastko ma większą siłę przebicia niż Biały Bór. Mniejsze podatki to więcej zarejestrowanych firm, a więc wbrew pozorom również większe wpływy do budżetu. Jestem pewien, że wiele firm skorzystałoby z szansy zaoszczędzenia w taki sposób. Nie bez znaczenia jest tu właśnie działalność Aktywatora Biznesu, którego członkowie działają w Pomorskim Stowarzyszeniu Przewoźników.

Pan ma też chyba pochodzenie ukraińskie?
Mój ojciec pochodzi z Bieszczadów i wywodzi się ze społeczności Łemków i Bojków, kiedyś określanych mianem Rusinów. Mam nazwisko, które w Polsce prawie w ogóle nie występuje, a na Ukrainie jest dużo osób o takim nazwisku.

Czyli mógłby być pan łącznikiem pomiędzy Miastkiem a wschodnimi krajami.
Braliśmy to pod uwagę konstruując nasz program. Tu nie chodzi tylko kojarzenie ze wschodnimi krajami, ale wykorzystanie wielokulturowości Miastka, bo mamy przecież też Niemców, dużą społeczność Kaszubów, a przede wszystkim Polaków. W porównaniu do niektórych kandydatów mówiących o rozwoju przedsiębiorczości, my akurat kroki w tym kierunku już podjęliśmy. Nie tylko mówimy ogólnie o rozwoju gospodarczym i tworzeniu miejsc pracy. Inkubator Przedsiębiorczości jest konkretem, a nasze działania pokazują, że już to robimy. Mieliśmy już gości z Rosji i z Kazachstanu, którzy przyjechali aby sprawdzić co można tu wspólnie zrobić. My nie obiecujemy, ale już to realizujemy.

Czomko, syn Edwarda. Tak często o panu mówią wspominając zasłużonego prezesa Miasteckiej Spółdzielni Mieszkaniowej, który był przecież pana ojcem. Nazwisko pomaga czy przeszkadza?
Moi rodzice mnie ukształtowali, ojciec nauczył podejścia do ludzi, miłości do korzeni, do ziemi, jak mam działać i tego, że każdy powinien uczyć się i odpowiadać za własne błędy. Matka nauczyła mnie działania społecznego, zaszczepiła chęć pomocy innym. To miłe, kiedy ludzie rozpoznają nazwisko, ale nie chciałbym aby wybrano mnie przez pryzmat mojego ojca czy matki. Uważam, że każdy powinien pracować na siebie. Ja sam troszkę przeżyłem, mam osiągnięcia, którymi mogę się pochwalić, a zdobyte doświadczenie chciałbym przelać na grunt miastecki, aby mojemu miastu pomoc. Pamiętam jak wiele lat temu inni brali Miastko za przykład. Było to wtedy gdy wyjeżdżałem na studia. Teraz inne miejscowości nas wyprzedziły. Wracając tu chciałbym zrobić coś dobrego. Fakt, że mnie nie było nie jest zarzutem, bo uważam, że spojrzenie z zewnątrz może pomóc.

A dlaczego wybrał pan akurat komitet Jana Ponulaka?
Kiedy wyjeżdżałem z Miastka to właśnie Jan Ponulak był burmistrzem. Uważam, że wówczas Miastko się rozwijało. To właśnie ten okres, gdy Miastko stawiano za przykład rozwoju. To też zbieżność doświadczeń. Uważam, że Miastku potrzebny jest bodziec gospodarczy, a burmistrzem powinien być menedżer. Pan Jan Ponulak takim właśnie człowiekiem jest. Ma doświadczenie samorządowe, w rządzie i w firmach prywatnych. Dlatego mamy wspólny punkt widzenia. Oczywiście jest demokracja i każdy ma prawo do własnego zdania, ale moim zdaniem będzie to najlepsze rozwiązanie dla naszego miasta i gminy.

Jak pan ocenia kandydatów na burmistrza i ich kampanię wyborczą oraz debaty?
Jako kandydat do rady nie chciałbym dokonywać oceny kandydatów na burmistrza, tym bardziej, że programy wszystkich zawierają wspólne punkty, choć u kontrkandydatów trudno mi znaleźć konkrety. Ze swojej strony mogę odnieść się do kampanii wyborczej. Jest mi przykro, że przy braku argumentów zaczęto się uciekać do wyszukiwania haków i pisania nieprawdy. Mówię tu o zarzutach skierowanych pod kątem Jana Ponulaka, a po rozmowie z nim, wiem że posłużono się tam półprawdami i niedomówieniami. Na szczęście kwestia poruszona na drugiej debacie najprawdopodobniej zostanie szybko wyjaśniona, ponieważ sądy w trybie wyborczym mają obowiązek rozpatrzenia sprawy w 24 godziny. Jeszcze jedno chciałbym dodać. Jestem przedsiębiorcą niezależnym finansowo, więc dieta radnego nie jest mi do życia potrzebna. Oficjalnie deklaruję, że w przypadku wyboru mojej osoby, diety zostaną przeznaczone albo na cele okręgu wyborczego, z którego pochodzę, czyli Osiedle Niepodległości, ulica Koszalińska, Ogrodowa, Wrzosowa (okręg nr 6), albo na cele charytatywne. Możemy wspólnie z Gazetą zrobić plebiscyt i w głosowaniu rozstrzygnąć jaka instytucja będzie otrzymywać te środki.

Radny to praca również dla własnego okręgu wyborczego. Jakie ma pan propozycje dla sąsiadów?
Na moją decyzję o starcie do wyborów wpłynęły podpowiedzi moich sąsiadów właśnie by pomóc w Miastku coś zmienić. Od nich też znam największe problemy. Na pewno są to remonty dróg i chodników na osiedlu Niepodległości, ulicy Ogrodowej, podwórka bloku przy Koszalińskiej 24. Dodatkowo będę postulował o zamontowanie wewnętrznego monitoringu na osiedlach dla zwiększenia bezpieczeństwa i ochrony przed złodziejami. Jestem też za wydzieleniem miejsc na tzw. „psie toalety” oraz zwiększeniem ilości śmietników ulicznych. Ważnym problemem jest ilość miejsc parkingowych. Na Osiedlu Niepodległości są miejsca, które można by było do tego wykorzystać. Chciałbym też wrócić do tradycji zapoczątkowanej przez pana Zygfryda Filipiaka – organizacji okresowych imprez plenerowych na osiedlu.




Zacytuj ten artykuł na swojej stronie Drukuj Wyślij email

Komentarze użytkowników (1)
Wystawiony przez Mirek, z 23-10-2018 06:53,
1. Szkoda
Głosowałem na Pana szkoda , że się nie udało , ciekawe co zrobi Milek poza siedzeniem i czochraniem wąsa ... Jeszcze chciałbym zaapelować do wszystkich kandydatów , aby teraz ładnie poszli i posprzątali swoje ulotki z klatek parków i innych miejsc gdzie zostały porozklejane oraz pozostawiane , lub proszę wpłacić na rzecz ochrony środowiska bo tyle śmieci to już dawno w skrzynce nie miałem , pozdrawiam serdecznie udanego rządzenia :)
 
» Poinformuj administratora o tym komentarzu
» Odpowiedz na komentarz...
» Zobacz wszystkie 1 odpowiedzi

Dodaj swój komentarz



mXcomment 1.0.4 © 2007-2018 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Copyright © 2004-2018 MIASTKO24.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i wykorzystanie w całości lub we fragmentach bez pozwolenia zabronione.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń drobnych i komentarzy Internautów.



stat4u