Strona Główna arrow Aktualności arrow Szarik - "bestia" z ulicy Mickiewicza
18 Grudnia 2017
Poniedziałek
Imieniny obchodzą:
Bogusław, Gracjan,
Gracjana, Laurencja,
Wilibald, Wszemir
Do końca roku zostało 14 dni.
REKLAMA
OGŁOSZENIA DROBNE
17.12.2017 22:15
Sprzrdam mieszkanie 3-pokojowe o pow. 78 m2 w Miastku
16.12.2017 09:43
Praca do obsługi biura
15.12.2017 16:47
audi b4
14.12.2017 19:19
Poszukuję opiekunki
14.12.2017 14:14
sprzedam dzialke

>> WSZYSTKIE OGŁOSZENIA
>> DODAJ OGŁOSZENIE

 Uwaga! Publikując w naszym portalu ogłoszenie drobne, zobaczysz je również we wtorkowej Gazecie Miasteckiej!

Menu główne
Strona Główna
Aktualności
Fotogaleria
Ogłoszenia Drobne
Reklama
Kontakt
Księga Gości
Linki
INFORMATOR GMINNY
Informator Miejski
Plan Miastka
Plan Gminy Miastko
Dyżury Aptek
Rozkład PKS
Rozkład PKP
Kamery On-Line
Szarik - "bestia" z ulicy Mickiewicza PDF Drukuj Email
Napisany przez Administrator, z 01-12-2017 00:45

 Pogryzienie dziecka niczego nie nauczyło właścicieli owczarka niemieckiego mieszkających przy ul. Mickiewicza w Miastku. Szarik znowu zaatakował, ale tym razem na cel wziął bezbronnego kundelka. Właściciele rannego pieska wskazują, że głównym winowajcą tak naprawdę nie jest pies, ale jego nieodpowiedzialny pan. To on puścił swobodnie wielkiego owczarka kilkadziesiąt metrów za budynkiem dawnego liceum. Do ataku doszło na rozwidleniu dróg, tam gdzie jedna z nich prowadzi w dół do Zakładu Wodociągów i Kanalizacji.
Do incydentu doszło we wtorek 21 listopada, 2 miesiące po wydarzeniu, o którym pisaliśmy na naszych łamach. 20 września Szarik wybiegł na drogę i za ofiarę obrał sobie 8-letniego Piotra Krajeckiego. Bawiącego się w piaskownicy chłopca zaatakował od tyłu wbijając kły w plecy. Podrapał go też pazurami, a gdy chłopiec próbował bronić się, “dziabnął” go jeszcze w rączkę i… uciekł. Właścicielka psa twierdziła, że mógł pomylić chłopca ze zwierzęciem. Teraz Szarik się nie pomylił. Dotkliwie zranił psa należącego do Roberta Szulca i Bogumiły Bańka. Co najgorsze, właściciel owczarka nie wykazał początkowo żadnej skruchy. Nie przeprosił właścicieli kundelka, a z nami też nie chciał rozmawiać.

Więcej w Gazecie Miasteckiej z 28.11.



Zacytuj ten artykuł na swojej stronie Drukuj Wyślij email

Komentarze użytkowników (1)
Wystawiony przez miron10, z 01-12-2017 09:31,
1. właściciele psa
Jak właściciele agresywnego psa zapłacą to zaczną myśleć. Sam mam trzy psy w tym owczarka niemieckiego, ten ostatni wymaga niestety twardej ręki i odpowiedniego wychowania, bo inaczej on stanie się przywódcą stada (jakim dla niego jest rodzina)i zacznie robić co chce do tego stopnia że może zaatakować właściciela. Poza tym pies opisany w artykule może być z natury bardziej pobudliwy i agresywny, i w tym wypadku może pomóc kastracja lub jakiś inny sposób ale to domena weterynarzy. Mój po kastracji stracił nadpobudliwość i stał się po prostu przewidywalny - ale to duże zwierze i zawsze trzeba na nie uważać.
 
» Poinformuj administratora o tym komentarzu
» Odpowiedz na komentarz...

Dodaj swój komentarz



mXcomment 1.0.4 © 2007-2017 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Copyright © 2004-2017 MIASTKO24.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i wykorzystanie w całości lub we fragmentach bez pozwolenia zabronione.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń drobnych i komentarzy Internautów.



stat4u